Stawiałem bardziej na Social Network, ale King's Speech to również znakomity film, więc ja się ciąć nie mam zamiaru. Choć oczywiście statuetki za reżyserię bym mu w życiu nie dał. Pozostałe nagrody tak przewidywalne, że bardziej się nie dało.
Sama gala była strasznie kiepawa, a Hathaway i Franco fatalni (chociaż to raczej wina scenarzystów). Patrząc na scenę miałem wrażenie, jakby impreza odbywała się 12.09.2001 roku... Czemu takie ciemny barwy? Na minus jeszcze "wstawki z dupy" z Titanic etc.
Sama gala była strasznie kiepawa, a Hathaway i Franco fatalni (chociaż to raczej wina scenarzystów). Patrząc na scenę miałem wrażenie, jakby impreza odbywała się 12.09.2001 roku... Czemu takie ciemny barwy? Na minus jeszcze "wstawki z dupy" z Titanic etc.
28-02-2011, 06:48





