Udało mi się celnie wytypować zwycięzców w kategoriach: Najlepszy film, najlepsza aktorka pierwszoplanowa, najlepszy aktor pierwszoplanowy, najlepszy aktor drugoplanowy, efekty specjalne, najlepsza piosenka, kostiumy, najlepszy film animowany, najlepszy scenariusz oryginalny, najlepszy scenariusz adaptowany oraz charakteryzacja.
Poza tym napisałem, że Oscara za zdjęcia dostanie "Czarny Łabędź" (więc niezbyt celnie obstawiłem), jednak dodałem, że ewentualnie zgarnie go "Incepcja", więc byłem blisko : DD
Bardzo ale to bardzo zaskoczył mnie fakt, że Oscar dla najlepszego reżysera nie powędrował do Davida Finchera lecz do Toma Hoopera. Jest to dla mnie ogromny szok. Wg. mnie David Fincher najbardziej zasługiwał na tą nagrodę.
Pomyliłem się także w kategoriach Najlepsza aktorka drugoplanowa, Muzyka, Montaż (nie wiem czemu Oscar nie powędrował do "127 Godzin") Najlepszy film nieanglojęzyczny oraz Najlepszy film krótkometrażowy.
Niestety film "Wish 143" nie zgarnął statuetki. A szkoda, bo bardzo kibicowałem tej produkcji. Nie rozumiem też czemu tak wybitna aktorka jak Helena Bonham Carter nie otrzymała Oscara ...
Co do samej gali to bardzo mi się podobała tegoroczna ceremonia. Dużo bardziej mi się podobało niż w zeszłym roku (chociaż zeszłoroczny występ Neila Patricka Harrisa był świetny). "Witam. Nazywam się George Clooney" ;DD
James Franco i Anne Hathaway zdecydowanie stworzyli lepszy duet niż Baldwin i Martin rok temu. Podobał mi się także filmik z Franco i Hatheway w którym dodano ich do scen z filmów nominowanych do Oscara w tym roku. Naprawdę wyszło to prze zabawnie. Bardzo ucieszyło mnie także pojawienie się legendy kina- Kirka Douglasa.
Nie do końca jednak podobało mi się studio Oscarowe w Canal +. Nie wiem co tam robił Juliusz Machulski. Niepotrzebnie w ogóle się wypowiadał. Nie wiedział wszystkich filmów nominowanych do Oscara, przekręcał nazwiska, tytuły, nie wnosił nic ciekawego do całej dyskusji.
Podsumowując, na 18 typowanych, prawidłowo wytypowałem 12. ;))
Poza tym napisałem, że Oscara za zdjęcia dostanie "Czarny Łabędź" (więc niezbyt celnie obstawiłem), jednak dodałem, że ewentualnie zgarnie go "Incepcja", więc byłem blisko : DD
Bardzo ale to bardzo zaskoczył mnie fakt, że Oscar dla najlepszego reżysera nie powędrował do Davida Finchera lecz do Toma Hoopera. Jest to dla mnie ogromny szok. Wg. mnie David Fincher najbardziej zasługiwał na tą nagrodę.
Pomyliłem się także w kategoriach Najlepsza aktorka drugoplanowa, Muzyka, Montaż (nie wiem czemu Oscar nie powędrował do "127 Godzin") Najlepszy film nieanglojęzyczny oraz Najlepszy film krótkometrażowy.
Niestety film "Wish 143" nie zgarnął statuetki. A szkoda, bo bardzo kibicowałem tej produkcji. Nie rozumiem też czemu tak wybitna aktorka jak Helena Bonham Carter nie otrzymała Oscara ...
Co do samej gali to bardzo mi się podobała tegoroczna ceremonia. Dużo bardziej mi się podobało niż w zeszłym roku (chociaż zeszłoroczny występ Neila Patricka Harrisa był świetny). "Witam. Nazywam się George Clooney" ;DD
James Franco i Anne Hathaway zdecydowanie stworzyli lepszy duet niż Baldwin i Martin rok temu. Podobał mi się także filmik z Franco i Hatheway w którym dodano ich do scen z filmów nominowanych do Oscara w tym roku. Naprawdę wyszło to prze zabawnie. Bardzo ucieszyło mnie także pojawienie się legendy kina- Kirka Douglasa.
Nie do końca jednak podobało mi się studio Oscarowe w Canal +. Nie wiem co tam robił Juliusz Machulski. Niepotrzebnie w ogóle się wypowiadał. Nie wiedział wszystkich filmów nominowanych do Oscara, przekręcał nazwiska, tytuły, nie wnosił nic ciekawego do całej dyskusji.
Podsumowując, na 18 typowanych, prawidłowo wytypowałem 12. ;))
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
28-02-2011, 14:29





