Gwahlur napisał(a):Zgadzam sie, Colin Firth nie jest godzien czyscic buty Danielowi Day-Lewisowi.
To jest niesprawiedliwe porównanie, żaden aktor, może poza Seymourem-Hoffmanem (ale i co do tego nie jestem pewny) nie jest godzien czyścić butów Day-Lewisowi.
A King's speech do wczoraj uchodził dla mnie za przyjemne, dobrze zagrane kino i mi się podobał. Od wczoraj będzie dla mnie chłopcem do bicia, który nijak nie zasługuje na Oscara za najlepszy film.
01-03-2011, 01:32






