Ja oglądam Oscary od 1999 roku (plus parę wcześniejszych edycji, które udało mi się wynaleźć w necie) i stwierdzam, że była to najnudniejsza, najbrzydsza, najgorzej napisana i poprowadzona gala jaką widziałem. Na plus właściwie tylko to, że zrezygnowano z tego poronionego pomysłu przedstawiania nominowanych aktorów i powrócono do klipów.
01-03-2011, 21:03





