Podziemny krąg może się podobać albo nie, może usypiać albo pobudzać - kwestia gustu jak z każdym filmem ale jeżeli ktoś pisze, że to jest film 'zwyczajnie naiwny w ukazywaniu buntu' to nie wiem czy ja oglądałem inny film czy on. To tak jakby napisać, że The Social Network to zwyczajny i nudny film o założycielach Facebooka a Siedem to naciągany film o seryjnym mordercy.
Jasne że jest o buncie, w dużym uproszczeniu tak, ale przede wszystkim o odnajdywaniu samego siebie, roli mężczyzny i sensu w życiu, które zaczyna wydawać się puste i bez znaczenia w skomercjalizowanym, konsumenckim i sfeminizowanym społeczeństwie. Samym buntem nie da się też opisać punkowej anarchii i teorii tworzenia nowego porządku poprzez chaos i destrukcję (również samego siebie). Na najbardziej podstawowym poziomie film opowiada o zwykłej samotności w kapitalistycznym i pełnym korporacji świecie i o walce z samym sobą, o władzy i równości.
Mam 29 kresek na karku i za każdym razem jak oglądam ten film na nowo, to podoba mi się co raz bardziej i odnajduje w nim inne aspekty :) Poza tym, ktoś już napisał: kapitalne role, klimat i niezapomniane sceny. Film jest tak gęsty, że bez dobrego refleksu dużo rzeczy ucieka. Zdecydowanie nie na jedno obejrzenie i zdecydowanie polecam tym, którzy do tej pory nie mieli okazji zobaczyć.
Jasne że jest o buncie, w dużym uproszczeniu tak, ale przede wszystkim o odnajdywaniu samego siebie, roli mężczyzny i sensu w życiu, które zaczyna wydawać się puste i bez znaczenia w skomercjalizowanym, konsumenckim i sfeminizowanym społeczeństwie. Samym buntem nie da się też opisać punkowej anarchii i teorii tworzenia nowego porządku poprzez chaos i destrukcję (również samego siebie). Na najbardziej podstawowym poziomie film opowiada o zwykłej samotności w kapitalistycznym i pełnym korporacji świecie i o walce z samym sobą, o władzy i równości.
Mam 29 kresek na karku i za każdym razem jak oglądam ten film na nowo, to podoba mi się co raz bardziej i odnajduje w nim inne aspekty :) Poza tym, ktoś już napisał: kapitalne role, klimat i niezapomniane sceny. Film jest tak gęsty, że bez dobrego refleksu dużo rzeczy ucieka. Zdecydowanie nie na jedno obejrzenie i zdecydowanie polecam tym, którzy do tej pory nie mieli okazji zobaczyć.
09-03-2011, 17:02






