No właśnie. Mi się też w sumie podobało - efektowne, emocjonujące, wciąż nie poziom filmu 3 (tam już chyba nie doskoczymy) ale ogląda się to bez bólu. Radcliffe nie taki fatalny, scenariuszowo też ładnie, szybko, jedyny mankament to pominięcie przeszłości Dumbledore'a. Wiele klimatycznych scen, ta przywołana przez Mierzwiaka, ale też ostatnia z udziałem Voldemorta robi wrażenie. Sekwencje biwakowania też mi się podobały, ogólnie chyba takie dobre wrażenie bo spodziewałem się filmu fatalnego a dostałem coś zjadliwego.
03-04-2011, 23:33





