Niezłe, ale... tylko niezłe. Wygląda fenomenalnie, ma sporo fajnych żartów, ale oczywiście musi korzystać z tego samego schematu co absolutne 100% innych CGI-animek. Podobały mi się tripowe wstawki i ogólnie taka jakby... ambicja ludzi którzy to tworzyli, więc kiedy doszło do ogranych do nieprzyzwoitości zagrań, miałem ochotę walić łbem o sufit. Czemu, czemu, czemu, CZEMU KAŻDY film animowany musi mieć fragment, w którym wszyscy nagle odwracają się od bohatera ze względu na jakieś wcześniejsze kłamstwo, a on po chwili depresji stwierdza że nie ma chooja - uratuje ich tak czy siak. Ta płyta jest już tak zdarta, że nie da się jej słuchać. Niestety w Rango sporo jest podobnego dziadostwa, przez które nieśmiało przebijają się oryginalne pomysły. 6/10
21-06-2011, 20:09






