(nawiązując do rozmowy o starzejącym się Alienie) Heh, jak dla mnie Aliens się starzeje, nie Alien. W filmie Scotta nie podoba mi się jedna, jedyna rzecz: to, że Dallas pyta Matkę "what's the story, Mother?", a komputer rozumie takie pytanie. Poza tym to perfekcja w każdym aspekcie, zwłaszcza jeśli chodzi o wizję przyszłości, totalnie wiarygodną nawet dziś. Jakoś bardziej mi się widzi statek kosmiczny z ciężkimi, twardymi i wytrzymałymi monitorami CRT niż cienkimi jak szyba i delikatnymi LCD-kami. A Aliens? Natapirowany fryz Ripley, jej dresik i ogólny styl lat osiemdziesiątych po prostu kłują w oczy. Nie umniejsza to filmowi w żaden sposób, ale jeśli miałbym wskazywać palcem, kto tu się starzeje, to nie zawahałbym się nawet przez chwilę.
04-07-2011, 20:18






