(19-07-2011, 22:01)Khet napisał(a): świetne sceny retrospekcji. Bałem się tego, co Yates zrobi z wątkiem Snape'a, ale ostatecznie zostałem pozytywnie zaskoczony. Cały motyw jest chyba jeszcze bardziej emocjonujący i wzruszający niż w książce i nareszcie poświęcono mu więcej czasu, niż 10 sekund na krótką przebitkę z przeszłości. Aktorstwo Rickmana nie do opisania, w końcu miał więcej do zagrania niż poprzednich filmach Yates'a razem wziętych:)Właśnie dla mnie to było spartolone. Yates po raz kolejny, poniekąd zresztą konsekwentnie wedle swoich poprzednich części, przedstawia wspomnienia w myślodsiewni jako chaotyczny teledysk obrazów, mieszający się i przenikający, podczas gdy w książce każde z oglądanych wspomnień tworzyło odrębną całość, odrębną rzeczywistość, normalną linię czasową od początku do końca, a oglądający je był uczestnikiem wydarzeń w nich przedstawionych niemal fizycznie. To jest ważne, bo dzięki temu każde wspomnienie jest oddzielną sceną, którą by można było fenomenalnie przedstawić w filmie. Miałem wysokie oczekiwania zwłaszcza do scen z młodości Snape'a i Lily i Snape'a z Dumbledorem, które były świetnie ukazane w książce. A Yates dał nam po prostu krótką przebitkę na każdą z nich, takie okno, które może i wreszcie pozwoliło pokazać talent Rickmana, ale znowu, tak jak w całym filmie, to mogło być so much more :)
A 3D Pottera wymiata, w IMAXie na Navy Pier w Chicago na ogromnym ekranie obraz był czysty, a trójwymiar świetny i nie nachalny. Naprawdę porządne, dobre wykorzystanie tej technologii, tym bardziej, że parę sekwencji dzięki niej zyskało. I wcale nie odczuwałem większej ciemności obrazu. Seans 2D jest pewno równie dobry, ale jeśli ktoś ma szansę i kasę to niech śmiało idzie na wersję trójwymiarową, nie ma się czego bać spartolonej konwersji.
20-07-2011, 07:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-07-2011, 07:45 przez Rodia.)





