:) Nie chodzi o niezrozumienie czy wywoływanie kontrowersji tylko o fakt że sporo osób postępuje tu na zasadzie każda sroka swoje chwali (mój, moje filmy są super cool bo gra w nich mój ulubiony aktor, czy muzykę skomponował człowiek którego płyty od pierwszej do ostatniej stoją grzecznie u mnie na półce ) . Piszesz o argumentacji z mojej strony ,ale to nie jest kryminalna bitwa na dowody uznane, tylko dyskusja o własnym podejściu do filmu, o tym czy mi się podobał czy nie, a nie dlaczego. Owszem mogę napisać że w części pierwszej podoba mi się gra Mili i ktoś komu film się nie podobał nie minie tego obojętnie a napisze: jej gra to koszmar, skąd się urwała, niech już lepiej wraca na błękitną lagunę zamiast rwać się do kina akcji ( i ok niech napisze bo ma do tego pełne prawo, sam uważam ze najlepszy w wykonaniu w/w pani był The Fifth Element ) ale czy ciężko jest zrozumieć że ta seria po prostu mi się podoba? Nie będę ( i nigdy tego nie robiłem ) przekonywał Was do tego ze film ten jest klasyką ( bo nie jest ), że jest to dzieło na poziomie Obcego czy Terminatora i że okropnie warto go zobaczyć. Nie będę, bo od początku tej dyskusji mam jedynie na celu pokazanie że każdy może oglądać to co chce, bez względu na to co myślą o tym inni.
A co robię do tej pory? Nie staję przecież jak filmowy Rejtan, rwąc koszulę i krzycząc: ten film jest świetny, biegnijcie wydać swoje ciężko zarobione pieniądze, bo warto. Nie, ja najzwyczajniej w świecie wprowadzam w życie moje prawo do oglądanie tego co chcę bez względu na to jakim shitem to nazwiecie.
Cytat:przełknij ewentualną krytykę. Tak się trzeba wozić na tym forum.:)
A co robię do tej pory? Nie staję przecież jak filmowy Rejtan, rwąc koszulę i krzycząc: ten film jest świetny, biegnijcie wydać swoje ciężko zarobione pieniądze, bo warto. Nie, ja najzwyczajniej w świecie wprowadzam w życie moje prawo do oglądanie tego co chcę bez względu na to jakim shitem to nazwiecie.
27-07-2011, 11:09





