O Barbarzyńcy założyłem kiedyś topic; kto widział ten wie że to świetny film, nie ma co się rozpisywać.
Niszczyciel... zaliczam go do kategorii "dobre złe filmy". Jest tandetny, niedorobiony, spartaczony itp. ale odczuwam jakąś perwersyjną przyjemność z oglądania tego dzieła. Po prostu, kupujemy kilka piw i zabawa jest przednia. Dodam, że Main Theme w Niszczycielu (boski) podoba mi się bardziej niż w Barbarzyńcy...
Sonji nie widziałem.
Niszczyciel... zaliczam go do kategorii "dobre złe filmy". Jest tandetny, niedorobiony, spartaczony itp. ale odczuwam jakąś perwersyjną przyjemność z oglądania tego dzieła. Po prostu, kupujemy kilka piw i zabawa jest przednia. Dodam, że Main Theme w Niszczycielu (boski) podoba mi się bardziej niż w Barbarzyńcy...
Sonji nie widziałem.
25-05-2007, 13:04





