(14-08-2011, 02:18)Gwahlur napisał(a): Ogladajac pierwszy raz w życiu, smialem sie nieraz do rozupuku, tu nie bylo czasu na refleksje, bo tarzalem sie ze smiechu po podlodze. Rambo bylo powazne, ale "Commando" to są jaja a nie powazny film.
Z kolei ja w film podziwiałem i nadal podziwiam, czas na nie głębokie nawet refleksje znajdzie się zawsze. Nawet przy oglądaniu Commando, a seria filmowa Rambo w kilku miejscach poważna też nie była a tak jak Commnado stała się kultowa. Porównanie więc minęło się nieco z celem.
A tak swoją drogą jak czytam wcześniejsze posty, powiało dyskryminacją kobiet i umniejszeniem ich roli w życiu społecznym. Szkoda że Mental swoim długim postem strzelił sobie w czoło, czyżby kolejny polski zaścianek? Akurat wypowiedz kobiety o męskim kinie akcji, o Commando mnie osobiście interesuje. Nawet jeśli o filmie wypowiada się dość negatywnie, nawet jeśli jako kobieta nie rozumie tego filmu i nie pojmuje dlaczego niektórzy się tak nim podniecają. Ma jednak do tego prawo. Kwintesencje i kult Commando rozumieją tak naprawdę tylko heteroseksualne tyranozaury - Blain z Predatora :) Zgadzam się jednak że film jest idealnym na imprezy, lub solowe oglądanie z piwem w dłoni.
15-08-2011, 11:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-08-2011, 11:31 przez Kinomaniak.)





