I bynajmniej nie chodzi mi tylko o wysoki poziom. Takie "Scary Movie" oscyluje gdzieś blisko dna i nie wypływa ani na chwilę ciut wyżej (zresztą to i dobrze, niech tam siedzi). Serii filmowych które trzymają się sztywno w swoich granicach jest naprawdę niewiele (w myśl słów Randy'ego z "Scream 3" :wink:) . Zazwyczaj są one w całości kręcone przez jednego reżysera ("Powrót do przyszłości", "Ojciec chrzestny", Trylogia dolara, "Krzyk"*) który z góry wie jak ma to wszystko wyglądać.
*Trochę dziwne, że wypisałem tam same trylogie. Raczej świadczy to o tym, że zabierając się za jakąś porządną serię twórcy wiedzieli, że trylogia stanowi zamknięte koło i dokręcanie kolejnych części na siłę kompletnie mija się z celem. Tylko po co w takim razie powstaje "Indiana Jones 4"? :roll:
*Trochę dziwne, że wypisałem tam same trylogie. Raczej świadczy to o tym, że zabierając się za jakąś porządną serię twórcy wiedzieli, że trylogia stanowi zamknięte koło i dokręcanie kolejnych części na siłę kompletnie mija się z celem. Tylko po co w takim razie powstaje "Indiana Jones 4"? :roll:
14-01-2007, 14:50






