Zakochałem się w tej serii po obejrzeniu pierwszego filmu i ostatniego... ;)
Specjalnie, żeby obejrzeć szóstą część obejrzałem pierwsza, której dotychczas nie znałem. W ogóle wczesniej nie miałem blizszej stycznosci z seria - wiedziałem kim jest Rocky i ile ma czesci ale nie ogladalem zadnej. W każdym razie, obejrzałem pierwszą, która mnie powaliła i uważam ją za wspaniały film. Kapitalnie zagrany i fantastycznie napisany, Rocky jest bardzo ciekawą postacią i do tego dosyc smutną. Nie chciałem ogladac poki co nastepnych czterech części, bo słyszałem że gorsze więc po co psuć sobie odrazu taki świetny film.
Rocky Balboa także bardzo mi się podobał (może dlatego, że pierwszą cześć obejrzałem kilkanascie godzin wcześniej), przez ten sentymentalizm i skupienie na postaci Rocky'ego, jego życiu. To, że Rocky jest sympatyczny i dobry, ale dosyć głupi (przypominający mi nieco Joey'ego z FRIENDS, także ze względu na pochodzenie ;)) sprawia, że chętniej mu się kibicuje gdy jest obrażany przez media i przeciwnika. Trochę niepodobało mi się to, że Rocky odzyskuje syna po wielkim, smutnym monologu i odrazu zostaje jego kumplem ale nie przeszkodziło mi to cieszyć się filmem. Nawet aktor grający syna Rocky'ego, ta pokraka z Heroes, wypadł nieźle. Na DVD na pewno będzie mój, obok Rocky'ego. Fajnie by było jakby polska wersja nie rózniła się jakoś szczegolnie od oryginalnej...
PS Czy warto oglądać części 2-5 czy mogę sobie szczegolnie zepsuć obraz tych dwóch kapitalnych filmów?
Specjalnie, żeby obejrzeć szóstą część obejrzałem pierwsza, której dotychczas nie znałem. W ogóle wczesniej nie miałem blizszej stycznosci z seria - wiedziałem kim jest Rocky i ile ma czesci ale nie ogladalem zadnej. W każdym razie, obejrzałem pierwszą, która mnie powaliła i uważam ją za wspaniały film. Kapitalnie zagrany i fantastycznie napisany, Rocky jest bardzo ciekawą postacią i do tego dosyc smutną. Nie chciałem ogladac poki co nastepnych czterech części, bo słyszałem że gorsze więc po co psuć sobie odrazu taki świetny film.
Rocky Balboa także bardzo mi się podobał (może dlatego, że pierwszą cześć obejrzałem kilkanascie godzin wcześniej), przez ten sentymentalizm i skupienie na postaci Rocky'ego, jego życiu. To, że Rocky jest sympatyczny i dobry, ale dosyć głupi (przypominający mi nieco Joey'ego z FRIENDS, także ze względu na pochodzenie ;)) sprawia, że chętniej mu się kibicuje gdy jest obrażany przez media i przeciwnika. Trochę niepodobało mi się to, że Rocky odzyskuje syna po wielkim, smutnym monologu i odrazu zostaje jego kumplem ale nie przeszkodziło mi to cieszyć się filmem. Nawet aktor grający syna Rocky'ego, ta pokraka z Heroes, wypadł nieźle. Na DVD na pewno będzie mój, obok Rocky'ego. Fajnie by było jakby polska wersja nie rózniła się jakoś szczegolnie od oryginalnej...
PS Czy warto oglądać części 2-5 czy mogę sobie szczegolnie zepsuć obraz tych dwóch kapitalnych filmów?
24-01-2007, 17:46





