Dwójka ma bardzo podobny klimacik do jedynki, trójka (moja ulubiona część) to nieśmiertelne Eye Of The Tiger i Mr. T jako przeciwnik, czwórka jest chyba najsłabsza ze wszystkich (ale scena treningu bije wszystkie inne na głowę, dla niej samej warto obejrzeć), piątki dawno nie widziałem. Poza tym każdy Rocky opiera się na identycznym schemacie fabularnym, jeśli ci to nie przeszkadza to oglądaj.
25-01-2007, 14:03





