Te nominacje są tak beznadziejne, że mimo, że nie widziałem jeszcze większości tych filmów* to dla mnie są dowodem na to jak tymi nagrodami można się nie przejmować i je olać. Ja chyba w tym roku naprawdę spasuję z ceremonią oscarową; niby zawsze ją oglądam, ale w ubiegłym roku była tak koszmarnie beznadziejna i nudna, że chyba nie mam ochoty na powtórkę.
*Swoją drogą, czy was nie wkurwia powtarzający się co roku schemat, że ilekroć ogłaszane są nominacje oscarowe to większości filmów z nich jeszcze nie ma u nas w kinach i nawet nie możemy się do tego ustosunkować bo jeszcze nic nie widzieliśmy? Zaczyna mnie to powoli ostro denerwować, potem trzeba zasuwać do kin bo nagle wszystko wchodzi tuż przed ceremonią.
*Swoją drogą, czy was nie wkurwia powtarzający się co roku schemat, że ilekroć ogłaszane są nominacje oscarowe to większości filmów z nich jeszcze nie ma u nas w kinach i nawet nie możemy się do tego ustosunkować bo jeszcze nic nie widzieliśmy? Zaczyna mnie to powoli ostro denerwować, potem trzeba zasuwać do kin bo nagle wszystko wchodzi tuż przed ceremonią.
24-01-2012, 19:49





