Nudna ta ceremonia jak skurczybyk, nudne przemowy, slabe wyniki, wszystko grzecznie i jak od linijki. Najciekawsze osoby dostały nagrody(nie ogarniam w ogole takiego przyznawania Oscarow drugiej kategorii) nie na ceremonii - James Earl Jones, Douglas Trumbull, albo maja na gale wyjebanie jak Allen. Tak sobie myślę że warto w tym roku nie być w Kodak Theater, bo z pominietych, albo nieobecnych tworcow i aktorow moznaby lepsza ekipe zebrac niż z tych obecnych. Zawsze byl Nicholson, teraz go nie ma, ktos zauwazyl że nie ma Finchera. Malick to oczywistosc.
27-02-2012, 06:18






