Jak dla mnie najlepszym odcinkiem ever wciąż jest 3x19, ale ten na pewo jest w ścisłej czołówce. Prawdziwa rewelacja.
SPOILERY
- to co mówił Mikhail o wojnie na wyspie było prawdą
- no i tajemnica truposza Rogera rozwiązana, kapitalna scena z morderstwem ojca
- matka Bena - dymek?
- WHO THE FUCK IS JACOB?!
- Locke nie umrze. Twórcy mówili że to bardzo ważna postać dla całej fabuły serialu i ma przeżyć do samego końca
SPOILERY
- to co mówił Mikhail o wojnie na wyspie było prawdą
- no i tajemnica truposza Rogera rozwiązana, kapitalna scena z morderstwem ojca
- matka Bena - dymek?
- WHO THE FUCK IS JACOB?!
- Locke nie umrze. Twórcy mówili że to bardzo ważna postać dla całej fabuły serialu i ma przeżyć do samego końca
10-05-2007, 19:29





