Podstawowa różnica:
Arnold wie, że gra w dobrym filmie. Wypełnia go radość, wywołana perspektywą urywania rąk i orania złych ludzi wielkim wiertłem. Ku uciesze widza.
Collin natomiast ma tak skonsternowaną minę, jakby rzeczywiście ktoś mu grzebał pod deklem. Gdyby nie był przykuty do fotela, mógłby uciec z planu. W slow-mo. Na tle wielkiego CGI wybuchu.
Rwa, Total Recall to jeden z moich ulubionych filmów z Arnoldem. Zaraz po Terminatorach, chyba najlepszy scenariuszowo i fabularnie. Ale niestety remake był do przewidzenia, taki ten świat podły a producenci chciwi. Jak to wygląda każdy widzi, jak to się będzie oglądać każdy sobie może przewidywać. Film jak film, kto chce to obejrzy, fani oryginału nieraz do niego wrócą, a remake może kogoś nakieruje na starszą odsłonę tematu. Nie ma co się spinać, wszystko przed nami. Nie zdziwię się jeśli ktoś za kilka lat nakręci remake "Commando" w PG-13 ;)
Arnold wie, że gra w dobrym filmie. Wypełnia go radość, wywołana perspektywą urywania rąk i orania złych ludzi wielkim wiertłem. Ku uciesze widza.
Collin natomiast ma tak skonsternowaną minę, jakby rzeczywiście ktoś mu grzebał pod deklem. Gdyby nie był przykuty do fotela, mógłby uciec z planu. W slow-mo. Na tle wielkiego CGI wybuchu.
Rwa, Total Recall to jeden z moich ulubionych filmów z Arnoldem. Zaraz po Terminatorach, chyba najlepszy scenariuszowo i fabularnie. Ale niestety remake był do przewidzenia, taki ten świat podły a producenci chciwi. Jak to wygląda każdy widzi, jak to się będzie oglądać każdy sobie może przewidywać. Film jak film, kto chce to obejrzy, fani oryginału nieraz do niego wrócą, a remake może kogoś nakieruje na starszą odsłonę tematu. Nie ma co się spinać, wszystko przed nami. Nie zdziwię się jeśli ktoś za kilka lat nakręci remake "Commando" w PG-13 ;)
07-04-2012, 19:00





