Czyli był to jeszcze ktoś inny. Pewnie jakiś piracki. Oglądałem to jak miałem jakieś może 7-8 lat na pożyczonym vhs-ie. No nic, może kiedyś znajdę. A z tych wymienionych najlepiej wspominam Szołajskiego.
A wracając do tematu bardziej ogólnie. Nie toleruję lektora w filmach fabularnych. Natomiast kilka tłumaczeń ma dla mnie wartość sentymentalną ze względu na to, że w takiej wersji oglądałem je wiele lat temu w TV bądź na VHS.
A wracając do tematu bardziej ogólnie. Nie toleruję lektora w filmach fabularnych. Natomiast kilka tłumaczeń ma dla mnie wartość sentymentalną ze względu na to, że w takiej wersji oglądałem je wiele lat temu w TV bądź na VHS.
15-04-2012, 23:21






