Prezentuje się tak, bo Stefan próbował ugryźć problem na poważnie, a jednocześnie nieco zaściankowo (podobnie jak w Znakach cała rzecz widziana jest z punktu widzenia rodziny stojącej gdzieś jakby na uboczu). Problem w tym, że potem gdzieś to się rozmyło i w rezultacie wyszła wydmuszka tak czy siak. Gdzie temu do Bliskich spotkań?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
22-07-2012, 19:38





