A co tu jest ocenzurowanego? Zakryte trzy ewidentnie sztuczne cycki? Przecież to jest jeszcze głupsze niż Wiseman i jego wyobrażenia kultowych filmów. Trzeba mieć problemy z postrzeganiem rzeczywistości, jeśli uważa się tak mało warty detal za powód do puszczania dwóch wersji filmu w kinie (to przytyk do reżysera i producentów, nie ciebie, Sham ;)). To upośledzenie rzędu wypuszczania wersji "unrated" filmu z dorobioną CGI krwią i bluzgami dogranymi na przerwach między kręceniem kolejnych scen.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
-- Laozi
11-08-2012, 15:05





