Zgadzam sie z przedmówcą, epizod Desmonda jest tak pokręcony i niedorzeczny że aż strach. Oby to był jednorazowy wybryk. Za to kolejny odcinek to już "norma" i to całkiem przyzwoita, ciekawe zakonczenie (gdzie oni płyną?) i nowa postać i klasycznie, wszystko sie miesza, niektóre teorie biorą w łeb itd.
get ready for suprise...
27-02-2007, 16:32





