(15-08-2012, 19:28)Craven napisał(a): Bada granice. Póki co udawało się i każdy kolejny film był jeszcze bardziej gówniany. Czy uda się raz jeszcze przebić dno?
Oczywiście, że przebił. Właśnie wróciłem z seansu. Nawet mój kumpel - wierny fan Residenta, który przeszedł wszystkie gry od góry do dołu - stwierdził, że takiego kału w życiu się nie spodziewał. Afterlife było znacznie lepsze i bardziej pomysłowe, no i dało się je oglądać, ze względu na fajne 3d.
Retrybucja to mechaniczno-plastikowy teatr. Dialogi są szczątkowe, zazwyczaj to suche one-linery, starzy bohaterowie wracają i jest to w pewien sposób uzasadnione, ale... no właśnie, robi się z tego totalna komedia, bo konwencja jaką obrał Anderson to absurd, z którego coraz ciężej wybrnąć. Film ma momenty, gdy udaje mu się wnieść na poziom przeciętniactwa, ale są to sporadyczne sytuacje (np. motyw z symulacją Tokyo). Reszta prezentuje się jak 2-godzinny, wysmażony trailer. Fabuły nie ma, ciekawych postaci nie ma, głupota goni głupotę (pamiętacie filmik z Michaelem Pare "reload is overrated"? Tu jest dokładnie to samo), sceny walk są tak katastrofalnie sztuczne, że bolą zęby. Nawet w końcówce, kiedy Anderson miał szansę wyjść jakoś z twarzą (co w kontekście ostatnich 2 części brzmi jak żart;)) zjebał po całości.
![[Obrazek: Resident-Evil-Retribution-Milla-Jovovich-720x1280.jpg]](http://wallpapersup.net/wallpapers/2012/08/Resident-Evil-Retribution-Milla-Jovovich-720x1280.jpg)
Dla fanów Michelle Rodriguez mam dobrą wiadomość:
Bez oceny, bo nie mam siły. Punkt dla Afterlife tym razem.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
14-09-2012, 14:45
Spoiler




