W tym odcinku z Desmondem było mnóstwo fajnych smaczków do wychwycenia i sporo sugestii że nie była to zwykła podróż w czasie. Że w ogóle nie była to podróż w czasie.
I znowu dziwne argumenty przeciwko serialowi, tylko że to samo było w pierwszym sezonie i jakoś nikt się nie czepiał. Kto mi wyjaśni o co tu chodzi? Przespaliście I sezon? A może zaczęliście oglądać od trzeciego? Litości. Równie dobrze możecie wrzucać na Powrót Jedi bo są tam statki kosmiczne. Czasami lepiej w ogóle się nie wypowiadać niż pisać brednie.
I znowu dziwne argumenty przeciwko serialowi, tylko że to samo było w pierwszym sezonie i jakoś nikt się nie czepiał. Kto mi wyjaśni o co tu chodzi? Przespaliście I sezon? A może zaczęliście oglądać od trzeciego? Litości. Równie dobrze możecie wrzucać na Powrót Jedi bo są tam statki kosmiczne. Czasami lepiej w ogóle się nie wypowiadać niż pisać brednie.
28-02-2007, 19:44





