Też kiedyś mi brakowało tych 15 minut, ale zajarzyłem w końcu prawdziwy dramat tej postaci - brak "większego" człowieczeństwa w maszynie właśnie. To już nie jest Alex Murphy. Tylko mózg okuty pancerzem. Jasne, ma jakieś tam przebłyski, ale to co powstało nie jest ani nim, ani cyborgiem jaki był w planach OCP. Niechcący wyszło im coś nieoczekiwanie innego i sequel nawet starał się rozwinąć tę kwestię, ale z bardzo marnym skutkiem.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
-- Laozi
22-09-2012, 23:08





