Więc przeczytaj sobie jeszcze raz moją opinię o filmie.
Poza tym nie rozumiem powoływania się na umowność. Czy nie każdy film jest w mniejszym lub większym stopniu umowny? Jak można w ten sposób usprawiedliwiać kiepski scenariusz, płaskie aktorstwo i bohaterów? Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
Poza tym nie rozumiem powoływania się na umowność. Czy nie każdy film jest w mniejszym lub większym stopniu umowny? Jak można w ten sposób usprawiedliwiać kiepski scenariusz, płaskie aktorstwo i bohaterów? Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
27-11-2012, 12:53





