Cytat:brak Hogwartu, przez to fajny, inny klimatBluźnisz! :p Wszyscy wiedzą, że HP=Hogwart, ja zrobiłem sobie powtórkę głównie dlatego, że zajawiłem się na ten zamek i od podstaw zbudowany świat czarodziejów. Poprawcie mnie jeśli się mylę(a wśród książek fantasy otrzaskany nie jestem, więc możliwe), ale zdaje mi się, że seria Rowling jest jedyną w której magiczny świat jest tak realistycznie, przyziemnie i globalnie opisany, chodzi mi o obecność czegoś takiego jak ministerstwo magii, częste odniesienia do czarodziei w innych krajach, albo gadki o historii magii plus dosyć pokaźne opisy magicznych książek i podręczników, albo świetny zabieg upodobnienia świata magicznego do zwykłego w postaci ulicy Pokątnej - to wszystko wspaniale uwiarygadnia przedstawiony świat i sprawia, że czytelnikowi wydaje się, że obserwuje tylko mały, nieistotny wycinek (dla mnie oczywiście cały efekt psuje nierealistyczna fabuła w której trójka dzieciaków decyduje o losach świata) tego co autor sobie wyobrażał.
To co opisałem jest nieodzowną cechą najpopularniejszych tworów fantasy (Star Wars i LOTR też są "obudowane" jak cholera) i właśnie dlatego Rowling odniosła taki sukces. Inne czynniki to do bólu klasyczna fabuła oparta na walce dobra ze złem(SW i LOTR tak samo) oraz złudzenie, że przedstawione wydarzenia mogły się rozgrywać w naszej rzeczywistości, tylko były ukryte przed mugolami, lub dzieli nas bariera czasu i przestrzeni (SW).
Dzięki temu wszystkiemu osoby takie jak ja, które mają w nosie Voldemorta i jego zmagania z Harrym, a bardziej interesowały się quidditchem i lekcjami też mogą cieszyć się tą serią i napełniać kieszenie pani Rowling(ostatnio zamówiłem sobie historię Quidditcha) :D
09-12-2012, 20:01





