Bukowski w odpowiednich dawkach jest fajny. Szczególnie polecam "Faktotum" czy "Z szynką raz". Niestety z "Ćma barową" już tak dobrze nie jest. Bukowski niby scenariusz napisał, ale koniec końców wyszedł film niewiele mający wspólnego z jego wizją, zresztą jak się przeczyta książki, a potem weźmie za film to nie czuć tam za bardzo Bukowskiego - wyszła niezbyt interesująca historia pijaka co nie do końca oddaje to jaki był Hank. Jeśli dobrze pamiętam "Hollywood" Bukowskiego jest właśnie podsumowaniem pracy przy tym filmie z której nie był zbytnio zadowolony.
05-02-2013, 14:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-02-2013, 14:45 przez hanys.)





