Chodzi mi o to, że jeszcze kilka lat wstecz gdy premierę miał WP, to Władca po prostu wizualnie rozkładał wszystko co do tej pory stworzono. Oczywiście jeżeli chodzi o rozmach to była to tytaniczna praca. Dlatego spodziewałam się, że skoro od premiery WP minęło 12 lat to progres będzie ogromny tym bardziej, że podjęcia wyreżyserowania podjęła się ta sama osoba, która stworzyła trylogię i King Konga. Natomiast oglądając Hobbita miałam wrażenie, że nie tylko nie nastąpił progres ale widzę regres w stosunku do WP. Dlatego tym bardziej zaskoczyło mnie to co zobaczyłam w Nędznikach. Już sama scena otwarcia gdy więźniowie starają się wtoczyć do doku przypięty do lin okręt zapiera dech. Po tej scenie byłam pewna już, że nic piękniejszego w tym roku w kinie nie zobaczę. A zdjęcia z perspektywy żaby by ukazać wyższość jednej osoby nad drugą - cudo! ;)
17-02-2013, 10:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-02-2013, 10:43 przez Monika.)





