Khet - nie nie można. Ta gra jest wbrew pozorom bardzo liniowa, jak chcesz popchnąć akcję do przodu, po prostu musisz gdzieś się wspiąć i obejrzeć scenkę, chyba że jara Cię bieganie w kółko po placyku o szerokości 50 metrów.
Nie jest to zarzut, bo Batman był dokładnie taki sam, ale jednak tam klimat i przywiązanie do detali niesamowicie wciągało. Tu też jest dobrze, ale ma się wrażenie, że TR to zlepek wszystkich pomysłów na TPP akcji z ostatnich 4-5 lat. O fabule ciężko coś powiedzieć, bo przez pierwszą połowę gry w dużej mierze chodzi o szukanie jakiegoś nadajnika i swoich współtowarzyszy. Nie ma zarysowanego villaina, a przeciwnicy wyglądają na modern-wersję piratów z karaibów.
Nie jest to zarzut, bo Batman był dokładnie taki sam, ale jednak tam klimat i przywiązanie do detali niesamowicie wciągało. Tu też jest dobrze, ale ma się wrażenie, że TR to zlepek wszystkich pomysłów na TPP akcji z ostatnich 4-5 lat. O fabule ciężko coś powiedzieć, bo przez pierwszą połowę gry w dużej mierze chodzi o szukanie jakiegoś nadajnika i swoich współtowarzyszy. Nie ma zarysowanego villaina, a przeciwnicy wyglądają na modern-wersję piratów z karaibów.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
01-04-2013, 18:20





