(06-05-2013, 12:36)BezcelowyAlbatros napisał(a): W kwestii tego, że Pratchett jest autorem przereklamowanym zgodzić się nie mogę, bo facet zrobił wiele dobrego dla fantasy, tak zwanego, humorystycznego - według mojej wiedzy, wcześniej nikt nie próbował "ugryźć" tematu w ten sposób, albo na tyle sposobów, co on, a jeśli coś można, jako tako powiązać z humorem i niszowym gatunkiem, jakim natenczas (kiedy Pracz zaczynał) było fantasy nie wychodziło poza poziom żenujących parodii.
Nie umniejszam jego zasług dla gatunku, aczkolwiek nie do końca się z tym zgodzę, bo przecież elementy humorystyczne są wszak i w LOTRze i chociażby w Wiedźminie (nawet więcej tam, niż można by przypuszczać). Pratchett owszem, oparł cały swój świat na humorze, z reguły inteligentnym (często nawet aż za bardzo), lecz z czasem zamieniło się to poniekąd w taką właśnie parodię, która bardziej męczy, niż raduje. Śmiem w ogóle twierdzić (może nieco na wyrost, gdyż aż takiego rozeznania w jego twórczości nie mam), że wystarczy przeczytać jedną książkę Pratchetta, by znać je wszystkie, nawet biorąc pod uwagę, że wraz z każdą kolejną twórca ten mocno rozbudowuje swoje uniwersum.
Cytat:Obaj panowie są niezwykle płodni, jednak spadek jakości twórczości Kinga jest dla mnie niemal niezauważalny (poza kilkoma wypadkami przy pracy).
King przede wszystkim potrafi wyjść poza swoje 'comfort zone' i mimo płodności (swoją drogą czy on też przypadkiem na coś nie choruje? coś ze wzrokiem?) ciągle daje nam nowe pomysły, nawet jeśli czasem stylistyką lub szkieletem przypominają te poprzednie.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
06-05-2013, 20:13





