(11-05-2013, 11:08)desjudi napisał(a): Jednak "Wałęsa" niestety zdaje się wpisywać w nurt całkowicie przeciwny idei stojącej za "Kanałem" - tam była demaskacja mitu, a tutaj umacnianie mitu.
A tutaj pełna zgoda. I dla mnie to jest przykre, że Wajda kręci teraz takie sztampowe filmy, a kiedyś tworzył naprawdę świetne kino.
Weźmy np. jedną scenę z Katynia, tę w teatrze. Gdzie ta aktorka z obozu koncentracyjnego, cytuje Antygonę, a później jak bohaterka wychodzi z teatru, to jeszcze raz jak byk musimy widzieć napis Antygona, co by głupi widz wiedział o co chodzi. Strasznie mnie to podczas seansu zirytowało.Tak samo jak i patetyczne dialogi. Współczesny Wajda jest do bólu dosłowny i ja jestem pewien, że i taki będzie "Wałęsa". I dialogi pewnie też będą do bólu nienaturalne. A w dawnych filmach Wajdy, naprawdę wszystko grało i dialogi nie były jakieś udawane, tylko jak najbardziej prawdziwe.
Ale mimo to ja będę Wajdę za jego wcześniejsze filmy bronił. Np. taki "Krajobraz po bitwie" to świetne kino!
11-05-2013, 17:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-05-2013, 17:22 przez Lawrence.)





