Ja mam tak problem: jakieś dziesięć - może dwanaście lata temu oglądałem jakiś film, którego akcja działa się bodajże w renesansowej Italii zaś bohaterem był jakiś malarz i dwoje pozujących mu nago młodych ludzi (kochanków ?). Cała trójka staje się ofiarą upokorzeń zadawanych im przez plądrujące miasto obce wojska, w filmie zaznacza się też wątek dowódcy jednej z band zdobywców-szabrowników, który chyba chcąc zgwałcić jakąś mieszczankę całuje ją przemocą, ta zaś gryzie go w wargę, po czym facet chwyta ją za głowę i ciska o bruk zabijając. Przed śmiercią kobieta przeklina go albo coś takiego a przez resztę filmu ten dowódca ma koszmary i dręczą go wspomnienia ostatniego gniewnego spojrzenia rzuconego przez umierającą kobietę.
Pamiętam też motyw jakiegoś dowódcy oblegających miasto, któremu obrońcy odstrzelili z armaty głowę (dosłownie !) i później byli z tego powodu wściekli, bo zdali sobie sprawę, że wyeliminowali jedyną osobę, z którą mogli negocjować odstąpienie od oblężenia.
Wiek ktoś co to za film ????
Pamiętam też motyw jakiegoś dowódcy oblegających miasto, któremu obrońcy odstrzelili z armaty głowę (dosłownie !) i później byli z tego powodu wściekli, bo zdali sobie sprawę, że wyeliminowali jedyną osobę, z którą mogli negocjować odstąpienie od oblężenia.
Wiek ktoś co to za film ????
24-03-2008, 03:43





