1. No bo Refn rezygnuje tu już nie tylko z szybkiej akcji, ale nawet z mimiki swoich bohaterów. Wszystko ma być wyrażone tymi barwami (które jednak sporo podpowiadają, bo załość opiera sią na antynomii czerwieni i błękitu - tego, co złe, i tego, co właściwe)
.
2. Fabuła to klasyczny konflikt tragiczny, poprowadzony w sposób bardzo prosty, jeśli chodzi o samą warstwę fabularną - konflikt, między tym, co, nazwijmy to tak dla ułatwienia, wygodne i bezpieczne, a tym, co właściwe. W "Drive" też nie było większych komplikacji na tym polu
Zgodzę się natomiast co do sceny z brzuchem na końcu - jest po prostu zła.
.2. Fabuła to klasyczny konflikt tragiczny, poprowadzony w sposób bardzo prosty, jeśli chodzi o samą warstwę fabularną - konflikt, między tym, co, nazwijmy to tak dla ułatwienia, wygodne i bezpieczne, a tym, co właściwe. W "Drive" też nie było większych komplikacji na tym polu

Zgodzę się natomiast co do sceny z brzuchem na końcu - jest po prostu zła.
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast
14-06-2013, 21:33





