No uczucie do Mai to jest mega zajebiście zarysowane. Laska pojawia się w 3 - 4 scenach i mówi może ze 2 zdania łącznie.
To samo z matką, niby chce się uwolnić, ale jest jak chorągiewka. Te postacie są zwyczajnie źle napisane i dorabianie do tego jakiejś ideologii wg. mnie mija się z celem.
Śmierć brata ma niewielkie znaczenie? Tzn. nie sama śmierć, ale sposób jej pokazania i motywacje faceta. Zdenerwowało mnie to, bo pada bardzo dobre zdanie:
- Czas spotkać się z Diabłem...
a później koleś idzie do 1 burdelu, gdzie bije strażnika i dziwkę, a później do 2, gdzie gwałci i morduje 16 latkę.
No sorki, ale jakiś motyw by się przydał. Cokolwiek, nie wiem, ciemne interesy z Aniołem, narkotyki, długi, ale nie coś tak bezsensowengo.
Refn szukał czegoś od czego mógłby zacząć film i wyszło po prostu słabo.
To samo z matką, niby chce się uwolnić, ale jest jak chorągiewka. Te postacie są zwyczajnie źle napisane i dorabianie do tego jakiejś ideologii wg. mnie mija się z celem.
Śmierć brata ma niewielkie znaczenie? Tzn. nie sama śmierć, ale sposób jej pokazania i motywacje faceta. Zdenerwowało mnie to, bo pada bardzo dobre zdanie:
- Czas spotkać się z Diabłem...
a później koleś idzie do 1 burdelu, gdzie bije strażnika i dziwkę, a później do 2, gdzie gwałci i morduje 16 latkę.
No sorki, ale jakiś motyw by się przydał. Cokolwiek, nie wiem, ciemne interesy z Aniołem, narkotyki, długi, ale nie coś tak bezsensowengo.
Refn szukał czegoś od czego mógłby zacząć film i wyszło po prostu słabo.
14-06-2013, 23:36





