Ja nie mam aż takich zastrzeżeń (10/10), choć myśląc o RDR z perspektywy czasu zarzuciłbym jej to samo, co GTAIV - fabułę przydałoby się przyciąć i zwęzić, a pewne wątki wywalić do zadań pobocznych, w tym Meksyk właśnie. Ale i tak grało się fajnie, poza tym zmiana klimatu zawsze wnosi trochę świeżości, co przy tak długich grach jest jak najbardziej mile widziane.
08-07-2013, 22:03





