"Lonesome Dove" było emitowane w TVP w 1992 roku i nie wyszło z polskimi napisami nigdy na DVD, nie mówiąc o BR (w oryginale jak najbardziej) - stąd jest mało znane. Ale za oceanem zarówno powieść jak i miniserial cieszą się swoistym kultem. Duvall do dzisiaj uważa, że to jego najlepsza rola, T. L. Jones jest w życiowej formie przed największymi sukcesami. Sześciogodzinna historia rozkręca się powoli, znam ludzi, którzy odpadli po pierwszej godzinie, ale potem się elegancko rozkręca w "wędrówkowy" western (punkt odniesienia: "Rzeka Czerwona"), obudowany bogato wątkami pobocznymi, zilustrowany najlepszą, jak dla mnie, kompozycją Poledourisa.
Sorry, że tak się ekscytuję "LD", ale to jedyna powieść do jakiej wracam regularnie od 20 lat; do filmu zresztą też. Jest on (film) do znalezienia paru miejscach w necie; jedyne istniejące napisy są mojego autorstwa (chociaż nie wszędzie ostała się stopka i - niestety - dedykacja).
Poniżej skrótowy - jedyny - tekst o "LD" z mojego bloga (mam parę rozgrzebanych innych; żaden nie ukończony):
No i jak obejrzycie/przeczytacie to zajrzyjcie na http://www.lonesomedove.prv.pl :)
Mefisto - piona ;)
Sorry, że tak się ekscytuję "LD", ale to jedyna powieść do jakiej wracam regularnie od 20 lat; do filmu zresztą też. Jest on (film) do znalezienia paru miejscach w necie; jedyne istniejące napisy są mojego autorstwa (chociaż nie wszędzie ostała się stopka i - niestety - dedykacja).
Poniżej skrótowy - jedyny - tekst o "LD" z mojego bloga (mam parę rozgrzebanych innych; żaden nie ukończony):
No i jak obejrzycie/przeczytacie to zajrzyjcie na http://www.lonesomedove.prv.pl :)
Mefisto - piona ;)
22-09-2013, 23:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-09-2013, 07:59 przez Bibliomisiek.)
Spoiler




