Gieferg napisał(a):Cytat:Do kina - zdecydowanie sama.
:shock:
w życiu nie byłem w kinie sam, i chyba nigdy się tak nei wybiorę. Co to za radocha?
Samotne wypady to kina to dla mnie rodzaj autoresetu. To jest czas, który poświęcam wyłącznie sobie, idąc na film, który w danym momencie jest mi potrzebny i który trafia w aktualne samopoczucie. Później idę sobie w fajne miejsce, na dobrą kawę i w samotności ten film przeżywam. Przeważnie intensywnie odbieram obrazy, a filmy nieraz idą za mną przez miasto, po wyjściu z kina. I z tymi filmami lubię być czasem sama...
21-06-2007, 17:38





