Czemu nie ma topicu o tym wspaniałym filmie? Tyle się gada o innych filmach Finchera a o FC nie? Co to ma być
Fight Club jest ciekawy, zakręcony, nieprzewidywalny, emocjonujący i dający po łbie jak mało co (szczególnie jak się pierwszy raz obejrzy w liceum - robienie się na Tylera, szukanie wpierdolu po różnych spelunach, wandalizm, znacie to
Perfekcyjnie wyreżyserowany, doskonale obsadzony. Norton rządzi, Bonham-Carter wymiata a Pitt... Pitt jest jak Pitt, i nie jest to żaden kit
Jeden z moich ulubinych, FC jest takim filmem jakie lubie najbardziej i jakie chciałbym kiedyś robić - oryginalne, z jajem, potrafiące wpłynąć na światopogląd i sprawić że człowiek inaczej patrzy na pewne sprawy.
Fight Club jest ciekawy, zakręcony, nieprzewidywalny, emocjonujący i dający po łbie jak mało co (szczególnie jak się pierwszy raz obejrzy w liceum - robienie się na Tylera, szukanie wpierdolu po różnych spelunach, wandalizm, znacie to
Perfekcyjnie wyreżyserowany, doskonale obsadzony. Norton rządzi, Bonham-Carter wymiata a Pitt... Pitt jest jak Pitt, i nie jest to żaden kit
Jeden z moich ulubinych, FC jest takim filmem jakie lubie najbardziej i jakie chciałbym kiedyś robić - oryginalne, z jajem, potrafiące wpłynąć na światopogląd i sprawić że człowiek inaczej patrzy na pewne sprawy.
26-06-2007, 00:31





