Proteus, nie chcę się długo rozpisywać, bo nie za bardzo mam teraz czas. Jednak zgodzę się z jednym. Jest to film inny, niż większość tego co widzimy w kinach. I dlatego jednym on podejdzie, a innym nie. Oczekiwania jednych zostały spełnione, a innych nie. Jest to sytuacja podobna, jak w przypadku Only God Forgives. Jedni będą ten film wywyższać pod niebiosa, a drudzy go niemiłosiernie zjadą i zaczną wyzywać od pseudointelektualnych gniotów. Mnie OGF nie poniosło, chwilami wręcz nudziło, jednak nie skreślam tego filmu i kiedyś z chęcią obejrzę go po raz kolejny. I na tym właśnie polega ambitne kino. Nie daje prostych odpowiedzi. I cieszę, się, że takie powstaje, bo inaczej zdani bylibyśmy na same Pacifici Rimy i inne, temu podobne tytuły (wiecie jakie).
Tak więc stwierdzam uroczyście: dla mnie Adwokat obok Spring Breakers zostają najlepszymi filmami, jakie w tym roku gościły w naszych kinach!
Peace
PS. Mental, weź nie bądź taki. Ranisz mnie. Ja tylko szukam przyjaciół....
Tak więc stwierdzam uroczyście: dla mnie Adwokat obok Spring Breakers zostają najlepszymi filmami, jakie w tym roku gościły w naszych kinach!
Peace
PS. Mental, weź nie bądź taki. Ranisz mnie. Ja tylko szukam przyjaciół....
5 najważniejszych filmów w historii kinematografii: 1. Mulholland Drive 2. Skazani na Shawshank 3. Aż poleje się krew 4. Podziemny krąg 5. 12 gniewnych ludzi
20-11-2013, 22:16





