Ej, czytał ktoś MORFINĘ Szczepana Twardocha i może coś o niej powiedzieć? To fabularna książka ze zdaje się fikcyjną historią, ale w jednym z rozdziałów ważną postacią drugoplanową staje się mój dziadek. O ile przeglądałem kiedyś fragmenty z nim, to jestem ciekaw jak sama książka i czy warto się za nią zabrać.
14-12-2013, 02:28





