(24-12-2013, 22:23)Grievous napisał(a): Bardzo lubię animacje, jestem mega tolerancyjny dla nich, ale dajcie mi coś świeżego. Chociaż "Frozen" potrafiło zaskoczyć w kilku momentach, za co się mu chwali, ale to dalej nie jest żaden "game changer".
Frozen ma więcej problemów niż brak oryginalności (to akurat było do przewidzenia, Disney chciał zrobić klasyczną animację-musical w starym stylu). Ten film poza przewidywalnością dorzuca kolejną drugoplanową comic-relief postać (Olaf), która w przeciwieństwie do osła ze Shreka nie jest śmieszna, cierpi na masę debilizmów fabularnych (zostawienie królestwa nieznajomemu narzeczonemu - LOL, wielki lodowy gigant chce by bohaterowie wyszli z zamku Elsy, ale kiedy ci uciekają ten ich przyciąga z powrotem żeby krzyknąć "Wynocha" - Facepalm), no i w wielu momentach jest robiona wyłącznie aby reklamować 3D (scena otwierająca z płatkami śniegu, piłami przebijającymi lód, nawet Olaf w jednej scenie chwali 3D).
25-12-2013, 11:44





