Ja tych filmów SZUKAM, to nie jest odpowiedz na czyjes pytanie!!!
1) film oparty na faktach, o seryjnej zabójczyni która była pomocą domową/opiekunkączy czymś w tym rodzaju. Była to pani koło 40, pamietam tylko jedną scene, która już za malucha wydawała mi się absurdalna - pani zabójczyni skrzyżowała dwa dezodoranty czy inne spraye i zrobiła z tego miotacz ognia którym zabiła jakiegoś dzieciaka chyba na dachu?. Film kończy się napisami, że ta zabójczyni nie została skazana, dalej żyje na wolności i, że niestety nie zgodziła się wystąpić w tym filmie i twierdzi, że nikogo nie zabiła. widziałem go z 5-10 lat temu, myślę, że jest prawie napewno z ubiegłego wieku, może okolice lat 80, raczej niezbyt ambitna i wysokobudżetowa produkcja
2) jakiś film skierowany do dorastających dziewczyn chyba - opowiada historię dziewczyny (chyba żydówki, emigrantki lata 40-50-60, chyba była adoptowana ale tego nie jestem pewien) i jej historię dojżewania. Pamiętam, że w pralni dała jakiemus kolesiowi potrzymac swoje wielkie balony, ale nie dała się przeruchać, że była na jakiejś wystawnej kolacji i pobrudziła zabytkowe krzesło miesiączką, że dała się przeruchać jakiemuś kolesiowi tak poprostu żeby mieć to zgłowy, a on nawet nie wiedział, że ona nieletnia i się bał:). Film raczej niskobudżetowy, oglądałem go koło 3 lat temu? raczej nie jest mocno stary[/b]
1) film oparty na faktach, o seryjnej zabójczyni która była pomocą domową/opiekunkączy czymś w tym rodzaju. Była to pani koło 40, pamietam tylko jedną scene, która już za malucha wydawała mi się absurdalna - pani zabójczyni skrzyżowała dwa dezodoranty czy inne spraye i zrobiła z tego miotacz ognia którym zabiła jakiegoś dzieciaka chyba na dachu?. Film kończy się napisami, że ta zabójczyni nie została skazana, dalej żyje na wolności i, że niestety nie zgodziła się wystąpić w tym filmie i twierdzi, że nikogo nie zabiła. widziałem go z 5-10 lat temu, myślę, że jest prawie napewno z ubiegłego wieku, może okolice lat 80, raczej niezbyt ambitna i wysokobudżetowa produkcja
2) jakiś film skierowany do dorastających dziewczyn chyba - opowiada historię dziewczyny (chyba żydówki, emigrantki lata 40-50-60, chyba była adoptowana ale tego nie jestem pewien) i jej historię dojżewania. Pamiętam, że w pralni dała jakiemus kolesiowi potrzymac swoje wielkie balony, ale nie dała się przeruchać, że była na jakiejś wystawnej kolacji i pobrudziła zabytkowe krzesło miesiączką, że dała się przeruchać jakiemuś kolesiowi tak poprostu żeby mieć to zgłowy, a on nawet nie wiedział, że ona nieletnia i się bał:). Film raczej niskobudżetowy, oglądałem go koło 3 lat temu? raczej nie jest mocno stary[/b]
28-12-2007, 17:03





