Po pierwsze, "Człowiek-Nietoperz" to debiut Nesbo, debiuty bywają marne. Jego książki nabierają rumieńców gdzieś tak od "Czerwonego Gardła".
Po drugie, czytałeś, Hitch, wczesnego Ellroya, sprzed "Czarnej Dahlii"? Takie na przykład książki o Lloydzie Hopkinsie też były pretensjonalne i pełne emomentów (momentów emo).
Po trzecie:
"I am the world’s greatest living crime writer. Jo Nesbø is a man who is snapping at my heels like a rabid pitbull poised to take over my mantle when I dramatically pre-decease him"
–James Ellroy
Po drugie, czytałeś, Hitch, wczesnego Ellroya, sprzed "Czarnej Dahlii"? Takie na przykład książki o Lloydzie Hopkinsie też były pretensjonalne i pełne emomentów (momentów emo).
Po trzecie:
"I am the world’s greatest living crime writer. Jo Nesbø is a man who is snapping at my heels like a rabid pitbull poised to take over my mantle when I dramatically pre-decease him"
–James Ellroy
10-01-2014, 22:18





