Tak widziałem Lone Survivor i nie dostrzegam w nim żadnych wartości, które mogłyby przekonać do siebie Akademię. Bo bynajmniej nie chodzi mi o to, że film jest całkiem bezwartościowy. A zarzut nudy jest bardzo zdradliwy - największe arcydzieła wieją nudą, a najgorsze filmy mogą być jej pozbawione. Można mieć gorszy dzień, być zmęczonym, żeby zanudzić się dobrym filmem, a ty robisz z nudy największy zarzut, jaki można postawić nominowanemu dziełu:D
Ja rozumiem, to wszystko jest subiektywne, ale trzeba umieć się opanować. Choć daję nowemu Supermanowi 9/10, to i w nim nie widzę, niczego co mogłoby zasłużyć na Oscara (omijam tu kwestie techniczne) :)
Ja rozumiem, to wszystko jest subiektywne, ale trzeba umieć się opanować. Choć daję nowemu Supermanowi 9/10, to i w nim nie widzę, niczego co mogłoby zasłużyć na Oscara (omijam tu kwestie techniczne) :)
16-01-2014, 17:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-01-2014, 17:44 przez patyczak.)





