No i przeczytałem "Hollywood". Kolejna świetna rzecz od Bukowskiego, ciekawa o tyle, że to właściwie taki pisany making-of traktujący o wszystkich etapach kręcenia Barfly, a jeszcze bardziej interesująca, gdy widziało się ten film. Szczególnie dużą frajdę sprawia czytanie o ludziach z branży, występujących co prawda pod innym nazwiskiem, ale nietrudno domyśleć się, kto jest kim. Nie wspominając, że to, co Bukowski pisze o procesie przedprodukcji filmu to po prostu jakiś cyrk na kółkach. Całość, jak to u Buka, czyta się bardzo szybko i nieraz z uśmiechem na twarzy, choć brakuje tu "klasycznych" elementów jego życia (ani jednego opisu stosunku, co ten Charles!). Polecam.
04-02-2014, 18:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-02-2014, 19:00 przez Bogdan.)





