ehhh, nie wiem ale ten film jakoś mnie nie praży. zbyt przemglone to wszystko, i ta metafizyka... no i kurvva nie ma sceny z kupowaniem bielizny, wtf? jeżeli miało być realistyczne i przyziemne ukazanie sprawy to im się udało ale... ale jest kurvva nudno. a brad pitt tylko siedzi i przez cały film pierdoli jakieś niedopowiedzenia. no i kurvva ta intryga... jak z jamesa bonda. ktoś się w tym połapał? a może nie powinien?
6/10
6/10
13-02-2014, 02:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-02-2014, 02:31 przez vast.)





