Gieferg napisał(a):W ogóle wydanie QDVD przedstawia się całkiem ciekawie (choć parę rzeczy na płycie z dodatkami to naprawdę nie wiem co tam robi).
Szczególnie te niby-wygaszacze ekranu w formie "wirtualnych wakacji" - miłe na 10 sekund, ale koszmarnie bzdurn :)
Co do samego filmu, to Pamięć absolutna, razem z Robocopem i Nagim instynktem stanowi taką "złotą trójcę" Verhoevena. To były trzy naprawdę znakomite, kontrowersyjne, mocne, szokujące obrazy, w których nie bał się iść na całość i przede wszystkim Hollywood nie bał się pokazywać takiej przemocy, która w dzisiejszym kinie nie ma najmniejszych szans... Ale może dlatego, że jest tak przerysowana. Wyśmienita realizacja, znakomite tempo akcjii, takiej prawdziewej akcji z lat 80-ych no i wyluzowany Arnold :) Potem Verhoevenn trochę przybladł (nieudane Showgirls i dość dobry "tylko" Hollow Man). Ja optuję osobiscie za tym, że był to sen Quaida. Mówi o tym bajkowe ostatnie ujęcie ("pocałuj mnie żebym się obudził") oraz muzyczny motyw Jerry Goldsmitha, o którym mówi w dodatkach.
16-07-2007, 18:40





