Hm. Ja miałem święte postanowienie, że będę chodził na każdy film Smarzowskiego, nie ważne o czym będzie - taki mam do niego szacunek.
Ale jakoś na Pod Mocnym Aniołem szkoda mi iść do kina.
Chyba obejrzę na małym ekranie. Trochę ubolewam, że wybrał akurat taki temat i taką książkę.
Na pewno mogę powiedzieć, że "Róża" to film wybitny i do tej pory jego najlepszy (mam niejakie przeczucie, że PMA go nie przebił, lekko mówiąc).
Jeśli zmienisz zdanie co do Smarzowskiego, który jest zdecydowanie jednym z najlepszych polskich reżyserów wszechczasów, to następnie polecam "Kurację" (filmoteatr, ale tak samo jak "Róża", mało tam elementu pijaństwa który dosłownie zalewa resztę jego filmów).
No i wtedy "Drogówka", "Wesele" i "Dom Zły".
Ale jakoś na Pod Mocnym Aniołem szkoda mi iść do kina.
Chyba obejrzę na małym ekranie. Trochę ubolewam, że wybrał akurat taki temat i taką książkę.
Danus napisał(a):Powiedzcie tylko, ze to jest najgorszy film Smarzowskiego inaczej nie tknę niczego innego z jego twórczości.
Na pewno mogę powiedzieć, że "Róża" to film wybitny i do tej pory jego najlepszy (mam niejakie przeczucie, że PMA go nie przebił, lekko mówiąc).
Jeśli zmienisz zdanie co do Smarzowskiego, który jest zdecydowanie jednym z najlepszych polskich reżyserów wszechczasów, to następnie polecam "Kurację" (filmoteatr, ale tak samo jak "Róża", mało tam elementu pijaństwa który dosłownie zalewa resztę jego filmów).
No i wtedy "Drogówka", "Wesele" i "Dom Zły".
19-02-2014, 19:41





